Proces - oskarżona publicystka Joanna Najfeld dziękuje
Wysłane przez ANNAE, dnia 2009-10-30 o godz. 19:58
Szanowni Państwo,
Dzisiejsze posiedzenie sądu zostało ponownie odroczone, tym razem do 9. grudnia.
Nie rozumiem mechanizmów sądowych, nie potrafię tego zinterpretować.
Z mojej strony nie zmieniło się nic, jestem niewinna, mówiłam prawdę.
Odbieram ciąganie po sądach jako szykanowanie i celowe utrudnianie mojej działalności, również jako próbę zastraszenia większości Polaków, a szczególnie Polek, które nie zgadzają się na terror lewicowych ekstremistów.
Od kilku dni mimo choroby pracowałam zbyt intensywnie i dziś musiałam się położyć. W sądzie był tylko mój Mecenas. Przykro mi szczególnie, że nie spotkałam przez to grupy osób, która przyszła mnie wspierać. Mecenas zrelacjonował mi poruszające zachowanie młodego mężczyzny, który poprosił sąd, żeby go też skazał za podzielanie przekonań oskarżonej. Jeśli mogę mieć takie życzenie, bukiet kwiatów zaniosłabym na grób Ks. Jerzego Popiełuszki, jako wotum wdzięczności za Jego Świadectwo, które daje siłę tak wielu z nas.
Nie wiem jak dziękować za wyrazy wsparcia i życzliwości, za obecność przy mnie w tych trudnych chwilach. Czuję się wyróżniona skalą solidarności z jaką się spotykam przez, a właściwie dzięki temu procesowi.
Jestem szczególnie, naprawdę szczególnie wdzięczna wszystkim, którzy modlą się za mnie, w Polsce i za granicą. Gdybym chciała odwzajemnić modlitwę, musiałabym zamknąć się w zakonie kontemplacyjnym na długo... :)
Zamawiam więc za wszystkich Państwa Mszę Świętą.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. kmdm.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzegamy sobie prawo kasowania komentarzy naruszających regulamin.
Autor: annoE, dnia 2009-11-01 15:17
dzięki CI,ze zapoznałaś nas z LISTEM
bohaterskiej Kobiety,za Twoim posrednictwem
przekazuję CI Joanno wielki moj podziw i wspołczucie.........Przyjaciele
moze uda sie nam spotkać na kolejnym procesie,im będzie nas wiecej,tym bardziej będziemy czytelni,a poparcie dla Joanny,to solidarnośc z CZŁOWIEKIEM przesladowanym,bo ja TAK odbieram TO,co sie wokół niej DZIEJE
JOANNO trzymaj się,,,,,,,,,nie jesteś sama
i nie musisz się zamykać w klasztorze,by odwzajemnic nasze MODLITWY:)
dopiero by sie ucieszyli........POWODZENIA i do 9 grudnia,oby tylko zdrowie dopisało :)
AnnoE
a moze jakiś apel do naszych zaprzyjaznionych STRON........?
Autor: AnnaE, dnia 2009-11-01 16:35
Witaj, Soniu :)
Po zmianach nie mogę na nich nic pisać. Niby wszystko w porządku i tekst jest w archiwum, a na głównej go nie widać. Po kilku próbach poddałam się. Jeśli Ty nie masz problemów, to zamieść na nich ten tekst.