Wysłane przez Karol_B, dnia 2009-04-23 o godz. 15:18
Najlepszą receptą na kryzys jest oczywiście wiara. I rodzina. Najnowszy "Przewodnik" rozwija właśnie ten drugi temat.
"O tym, że w Polsce coraz więcej rodzin przeżywa kryzys, nie trzeba nikogo przekonywać, szkoda tylko, że mało w mediach mówi się o miejscach, gdzie mogą one szukać fachowej, wieloaspektowej pomocy"- pisze Jadwiga Knie-Górna w artykule "Światełko w ciemnym tunelu życia".
Jeśli już taka rodzina sobie poradzi z kryzysem, to może założyć rodzinną firmę. "Mocni siłą rodzinnych więzi"- to tekst o właśnie takich rodzinnych biznesach- "Rodzinny biznes jest mocny siłą rodzinnych więzi. Ciężkie doświadczenia z nieuczciwą konkurencją, szalenie wymagającym klientem, państwem mnożącym bariery czy choćby kryzysem nie złamały nas, bo nie jesteśmy sobie obcy – mówi Ada Ciszewska, sekretarka dobrze prosperującego w branży fleksograficznej rodzinnego biznesu"- pisze Michał Bondyra.
"Szacuje się, że przedsiębiorstwa rodzinne stanowią około 60 proc. wszystkich działających przedsiębiorstw w Unii Europejskiej, a w Polsce nawet ok. 80 proc. z 1,8 mln działających w sektorze MSP - małych i średnich przedsiębiorstw"- pisze z kolei Ireneusz Jabłoński w tekście "Rodzinne lokomotywy gospodarki".
<>< <>< <><
Jak podkreśla Anna Szurpicka – dyrektor placówki, z wykształcenia pedagog, wszyscy pracownicy ośrodka posiadają nie tylko odpowiednie wykształcenie, ale także wieloletnie doświadczenie w pracy z rodziną, dzięki czemu konkretną pomoc w „Światełku” mogą znaleźć zarówno małżonkowie borykający się z własnymi problemami, jak i dzieci oraz młodzież nieradzące sobie z trudnościami napotykanymi w domu rodzinnym, w szkole, a także rodzice samotnie wychowujący dzieci oraz rodzice zastępczy. – U nas także znajdą wsparcie rodzice dzieci z ADHD, z niepełnosprawnością intelektualną, fizyczną, chorobami somatycznymi i innymi problemami rozwojowymi. Niewątpliwe istotna jest informacja, że wszelkie porady, prowadzone zajęcia, szkolenia czy terapie są u nas bezpłatne – dodaje dyrektor Szurpicka. Justyna Kuświk, psycholog ośrodka zauważa, że każde małżeństwo, każda rodzina czy najmłodsi jej członkowie mogą korzystać z terapii psychologicznej tyle razy, ile wymaga tego sytuacja. Niektóre dzieci uczęszczają na zajęcia nawet dwa razy w tygodniu.
><> ><> ><>
Początki rodzinnego interesu były skromne. – Zakładałem firmę z dwoma udziałowcami – moimi braćmi. Jednego zastąpiła siostra, drugi pracuje ze mną do dziś – wyjaśnia. Do dziś funkcjonuje i to z dużymi sukcesami samo przedsiębiorstwo. Tyle że z nową siedzibą, magazynami, technologiami i załogą składającą się już nie z trójki braci, a 35 osób. – Przygotowujemy formy do opakowań miękkich i twardych. W tym pierwszym segmencie jesteśmy w pierwszej trójce firm w Polsce, w drugim, brak pomieszczeń spowodował konieczność ograniczenia działalności. Ostatnio jednak udało nam się pozyskać nowe powierzchnie do produkcji, a na dniach pozyskamy też nowoczesne urządzenia do montażu, zamierzamy więc poważnie zaistnieć i w tej niszy – tłumaczy prezes. Nie udałoby się tego osiągnąć bez pomocy zagranicznego partnera. – Szwedzka grupa Miller Graphics szukała w Polsce partnera, a my dostępu do najnowszej technologii, zapewniającej rozwój i ugruntowanie pozycji na rynku – tłumaczy, dodając, że jako większościowy udziałowiec w spółce wciąż ma swobodę w podejmowaniu decyzji strategicznych, finansowych i personalnych.
><> ><> <><
Przedsiębiorstwo rodzinne nie posiada jednej uniwersalnej definicji. Najprościej powiedzieć, że przedsiębiorstwem rodzinnym jest po prostu to, które za takowe się uważa. Niemniej, dla pewnego uporządkowania pojęć, można posłużyć się formą opisową, w myśl której za firmę rodzinną można uznać taki podmiot gospodarczy, w którym prawa własności (w całości lub decydującej części) i zarząd (wywieranie decydującego wpływu na kierownictwo) pozostają w rękach jednej rodziny.
><> <>< ><>
więcej- w najnowszym wydaniu Katolickiego Tygodnika Opinii "przewodnik Katolicki"/KMDM